Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Heian
2016-10-14, 15:36
O nekronach
Autor Wiadomość
Seth 
Licz


Wiek: 27
Dołączył: 09 Wrz 2012
Posty: 2
Wysłany: 2012-09-09, 04:53   O nekronach

Witam, zakładam ten temat w celu wymiany doświadczeniami z rozgrywek z udziałem tych antycznych, milczących i nieśmiertelnych istot, oraz nauczenia się co nieco od innych, jako żem noob w iluś tam procentach.

Dodam, tutaj, że nie traktuję tego tematu na wyłączność dla Nekrońskich graczy (jak ja).
Zaproszeni do rozmowy są wszyscy, którzy zarówno: Nekronów w ten czy inny sposób rozwalają, jak i dostają od nich baty. Przy okazji opisane sytuacje, podzielą zapewne również gracze działający innymi rasami.
Jako gospodarz tego tematu podzielę się na wstępie swoim doświadczeniem, co nieco opisując swoją osobę.


Jestem graczem z 841 rozgrywkami, mój wynik jest nieco poniżej przeciętnej Rozpocząłem swoją przygodę z GI (ok.300 rozgrywek), potem orkowie (ok.100), pomijając nieliczne próby z pozostałymi rasami.

Jakoż to Nekroni - wolni jak nieszczęście. Im lepszy gracz, tym lepiej to wykorzystuje. Naturalnie zajmuje pierwszy wszystkie posterunki na mapie, często rush'uje, czasem zabudowuje posterunek blisko mapy. Można od razu budować wieżyczkę, licząc, że zechce cię zaatakować szybko (co czasem się udaje, ale jest z drugiej strony sporym opóźnieniem na początkowym etapie gry) lub postawić na szybki upgrade. Czasem można zaskoczyć oponenta własnym szybkim atakiem, jest to jednak trudne, ponieważ produkcja jednostek względnie do rozwoju własnej bazy musi być przemyślana co do jednej jednostki i jednej budowli, tak aby nie było zbędnych rzeczy. Armii pełnych oddziałów z Nekrońskimi wojownikami (którzy sami nie posuną się do wrogiej bazy czekając na ostatnich zdobytych posterunkach dając bezcenny czas przeciwnikowi na rozwój), lub mnóstwa generatorów, (ryzykując, że w każdej chwili cię zaatakują i zniszczą). W sytuacji numer 2, zaczyna się wyścig zbrojeniowy, który trwa kilkadziesiąt minut. Oczywiście, nie wyklucza to, że w każdym momencie może zostać wystosowany atak, lecz przeważająca część graczy atakuje na pełnych ulepszeniach. Zauważyłem wtedy, że są trzy wyjścia.
1-Można zabudować się w bazie (nie tylko wieżyczkami, ale również każdą budowlą, która jest rodzajem osłony (i - jak to ma miejsce w małych i ciasnych mapach typu"Do wyłomu" uniemożliwia wdarcie się nagłych sił desantowych) Jest to jednak trudna taktyka, bo w końcu tracimy przeważnie my a wróg tylko jednostki, które zrobi od nowa (wieżyczki Nekronów są dobre, tylko na początku, na piechotę na początku, kiedy brakuje Nekronom dalekosiężnego ataku dystansowego odstraszającego strzelców. Potem przydają się tylko na pojazdy, które są mniej liczne. Z taktyki defensywnej, trzeba sprawić, żeby wróg stracił armię szybko, cobyśmy my mogli od razu zatańczyć u niego. W innym przypadku idziemy kroczek po kroczku, po trupach wroga. Większość graczy w takich momentach może tylko uzbrajać nową armię, lub spowalniać moją, obie wersje są dobre w rozgrywce we dwóch (jeden spowalnia, drugi robi nową armię).
2-Rasy typu SM i Eldarzy, często chętnie wpadają masowym desantem w bazę, lub obok. W takich sytuacjach, trudno zorganizować dobrą obronę i zwykle jesteśmy na straconej pozycji. Przegrupowanie armii, czas, itp. Tutaj tak samo, oponent prowadzi wyścig zbrojeń i czeka, możemy wtedy oszczędzać własną surówkę...i kiedy zostanie przeprowadzony atak, odpowiedzieć atakiem. Sami przerzucamy się własnym monolitem do bazy wroga i tam zaczynamy produkcję jednostek (głównie pojazdów, poza lordami, którzy czatują na czołgi niemogące się desantować (atakujące nasza bazę, korzystając z konwencjonalnego środka transportu i zastosowanej w danej mapie ścieżki) i które to również je przejmują. Takie czołgi są milion razy silniejsze. Tylko nie mogą potem zamrażać wroga). Przejmujemy skarabeuszami punkty, jeśli się uda - przebijamy się z pająkami (dla Nekronów bardzo cenna jednostka strategiczna).
Wróg, który sam zostaje zaatakowany, często traci potem ochotę do dalszej walki i się poddaje, choć bywa uparty i sam buduje się na nowo zdobytym terenie.
3-Klasyczny atak, choć tutaj lepsi już są orkowie i Gwardia, dobry jeśli przeciwnik zakłada, że zaatakujemy z desantu.

Wszystkie praktycznie, opisane tu przeze mnie sytuacje zakładają w pewny m stopniu jakąś losowość sytuacji (jak to na wojnie). Oczywiście dobry strateg, nie powinien pokładać nadziei w szczęściu, tym bardziej, że ja go mam zwykle mniej. W takich sytuacjach zwykle stosuje się oczywiście zwiad, lecz z drugiej strony jest to praktycznie przekazanie wiadomości przeciwnikowi, że jesteśmy gotowi do ataku i szykujemy plan i interesują nas, w danym momencie, dziwnym trafem te a nie inne miejsca. To trochę jak podanie się na tacy, wystawienie ostrzeżenia "teraz cię zaatakuję". Oczywiście można stosować zwiady wcześniej, ale presja czasowa, nie pozwala tracić jednostek, a więc potrzebnych surowców na rozwój. Zresztą, nic po zwiadzie, jeśli wróg i tak ma armię i wiemy, że go nie zaatakujemy.

To by było na tyle jeśli chodzi moje kłopotliwe sytuacje, teraz jednostki.

Chodzi o fleyd'y. Ja rozumiem, że silne ataki wręcz, teleportacja i obniżanie morale, ale po prawdzie. Co da jeden, lub dwa odziały (8-14 jednostek) które zrzucimy na bazę wroga, jeśli i tak zostaną szybko wystrzelane (jak na Nekronów, mają dość niskie HP). Są dobre do ochraniania głównych jednostek np. przed szarymi rycerzami, ale wtedy wróg i tak ma przewagę w dystansie (impuls solarny pomaga w takich wypadkach praktycznie tylko na wrogie wieżyczki) i wystrzela armię kroczek po kroczku (bez strat w dodatku). Nigdy nie zrozumiem tych dziwnych komend od lepszych graczy, którzy chcą żebym szybko atakował w ten sposób wrogą bazę. Olejesz ich, to się obrażą i wyjdą z gry, posłuchasz, to gra jest przegrana). Możliwe, że po prostu nie wiem jeszcze czegoś o właściwym stosowaniu tych jednostek. Po to założyłem ten temat, by się czegoś dowiedzieć w tej sprawie.

Teraz jednostki Nekronów w ogóle. Wolne, ale wytrzymałe,,,,ale w sumie to ta wytrzymałość niewiele daje. Np. przy masie plasm, lub innym ostrzale. Trzeba wtedy kombinować, a to nie łatwe zadanie. Wróg może z łatwością wykorzystać tą przewagę na różne sposoby. Może jest tu kto jak niejaki Dorian, którzy mogliby powiedzieć co nieco o tym jak wykorzystują wytrzymałość Nekronów. dla mnie jest ona czymś naturalnym, jak powietrze. Z drugiej jednak strony, trzeba umieć ją wykorzystać właściwie.

To może co nieco o armii, osobiście lubię kompozycję nieśmiertelnych/ciężkich niszczycieli z monolitem. Piechotą zajmuje się monolit, a reszta pojazdami, i jest jeszcze potem wolna piechota lub pojazdy na coś jeszcze, np. pomniejsi lordowie do paraliżowania albo wojownicy jako tanki. Pająki grobowe ą dobre jeśli umie się je pilnować przed zniszczeniem. Tutaj skarabeusze obowiązkowo w każdej armii. I na mono i na pojazdy, i na detekcję i na zajmowanie i na reperację.

NL to na parę sposobów. Zawsze forma eteryczna, jakby zginął i trzeba go było wyciągnąć, tudzież u nieuwrażliwienia armii na pierwszy ostrzał. Piorun na rush, czasem również później. Impuls Solarny...nie taki wspaniały jak go malują ale się przydaje, tak samo zew. Niewidzialność - nigdy przeciw GI. Kula wskrzeszenia, wbrew pozorom nie taka beznadziejna. Często ratuje życie.

Poza tym zostało mi jeszcze jedno. Kwestia współpracy. Tutaj starałem się eksperymentować. Czasem prosiłem sojuszników o wymianę jednostek, żeby dostarczyli mi na mój front jakiś strzelców w zamian za fleydy, lub insze tanki. Lecz się nie słuchają i zostaje rozwalony. Z czasem postanawiałem siedzieć cicho, czasem sam ignorowałem polecenia.

Uderza mnie też BARDZO coś jeszcze. Wszyscy gracze nawet przy dobrych chęciach ograniczają się wyłącznie do wskazówek i narad "gdzie zaatakować" i kto techuje, kto rushuje itd. Zupełnie ignorują fakt, że mogliby np. ustalić jakie jednostki produkują (w co masują). Ta taktyka idealnie sprawdza się w Warcraft 3, gdzie od samego początku ustala się kto idzie w air, kto w anti air, kto w mele...Czy to jakaś przypadłość mentalna, czy mechanika gry, której jakoś nie rozumiem??? Trudno powiedzieć.

No. To się wyżaliłem, wywaliłem z siebie to wszystko w końcu...trochę mi przy okazji lepiej.
 
 
Aspect 
Moderator
Khaine's Wrath



Wiek: 21
Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 1422
Skąd: The Grim Horizon
Wysłany: 2012-09-09, 19:09   

Cóż, jako, że znam się tylko na Eldarach mogę ci jedynie powiedzieć, że w walce Nekron vs Eldar, nie ważne w 1v1 czy 3v3, ale armia kontra armia, to masakra dla Eldarów. Blaszaki to najcięższy orzech do zgryzienia dla mojej rasy. Te kosiary piechoty Woje może i są powolni, z małym zasięgiem. Ale lord i rozdzieraki skutecznie blokują moich Reaperów i w 80% wypadków dupa. Za to w większych grach drużynowych można zrobić coś ciekawego - odwrócić uwagę gracza a następnie wprowadzić do jego bazy 3 falcony wypełnione Ognistymi Smokami, które w ciągu kilkunastu sekund są w stanie zdezintegrować monolit i usunąć gracza z gry, nawet jeśli jego armia to 20/20 ;D Porady? Staraj się zyskać przewagę przed t2 i miej na oku okolice bazy, a gdy masz kasę zbuduj awaryjnego monola w innym miejscu :p
_________________
The enemies of the Eldar shall fear my wrath...
 
 
Seth 
Licz


Wiek: 27
Dołączył: 09 Wrz 2012
Posty: 2
Wysłany: 2012-09-09, 21:21   

Cytat:
w walce Nekron vs Eldar, nie ważne w 1v1 czy 3v3, ale armia kontra armia, to masakra dla Eldarów


Mało kiedy dobry eldar walczy z wrogą armią (częściej będzie powoli wykańczał strzelcami i uciekał x 6). Co do ognistych... Zwykle właśnie dlatego NIGDY nie zostawiam mono samego. Jeżeli atakuję od razu, to przeciągam walkę do t2, tak aby skupić uwagę wroga na obronie, a bazę obsadzam wieżyczkami. W innym wypadku, jeśli idę do t4, to i tak trzymam się mono, bo inaczej sama armia nekronów zostanie wystrzelana w polu, przed dojściem do bazy wroga. Monolit to najsłabsza duża jednostka w centralnym starciu wobec innych tytanów. Jego główny atut leży w produkcji i teleportacji. Awaryjny to dobra, rzecz jeśli ma się już jednego przebudzonego, lub w qs.

Nie wiem natomiast jakim cudem nl z rozdzieraczami może jakkolwiek zablokować żniwiarzy, przecież uciekną i dalej będą strzelać. Chyba tylko artefaktem spowalniającym czas, da się to zrobić....czy tak jest? Nigdy zwykle nie stosuję tego artefaktu w sumie...nie działa na długo a po wyczerpaniu, role szybko się odwracają.

Co do t2....hah...nie tak łatwo uzyskać przewagę nekronami na początku. Wystarczy np. dowódca sm i już jest zabawa. Trzeba wtedy szybko go wystrzelać, albo z piorunów nl'em (co jest kosztowne i czasochłonne). Wielu graczy bierze z rusha, bo nekron nie może wygrać starcia bez wieżyczki. Starcie w polu jest ryzykowne i musi być przewidziane względem posunięć wroga. Jeżeli wiem np., że on wie, że jestem powolny i najpierw pozajmuje wszystkie punkty strategiczne a potem atakuje, to można odwrócić sytuację, co jest wyjściem nieprzewidzianym (= dobrym). Przeciętny sqad zwiadowców nie ruszy wojowników i można (po względnym zabezpieczeniu pozycji) nękać wroga w jego bazie.
To tylko jednak opcja.

I chyba jednak spotkałem się kiedyś z desantem ognistych, ale to było jak już miałem jednego t4. Generalnie staram się nie budować wszystkich swoich budynków w mojej bazie. A jeśli jestem sam...cóż..znany Sun tzu mawiał: by czasem podzielać swoją armię. Jeśli chodzi o wojowników nekronów, to wytarczy, że teleportują się. Oczywiście jeśli przeciwnik od razu weźmie się za mono, to nie zdąży się go obronić. Można za to zamrozić część ognistych lordami, a resztę wytłuc. Problem jet przy pryzmatach, bo trzeba użyć obu zamrożeń naraz (jeden do przejęcia pryzmatu, inaczej ucieknie, drugi na ogniste, a jak już więcej jednostek się dostanie do bazy, to albo odpuszczam (co jest wyjściem 50;50, lub przerywam atak i przechodzę do obrony.
 
 
Aspect 
Moderator
Khaine's Wrath



Wiek: 21
Dołączył: 03 Sty 2011
Posty: 1422
Skąd: The Grim Horizon
Wysłany: 2012-09-10, 19:58   

Cytat:
Nie wiem natomiast jakim cudem nl z rozdzieraczami może jakkolwiek zablokować żniwiarzy, przecież uciekną i dalej będą strzelać. Chyba tylko artefaktem spowalniającym czas, da się to zrobić....czy tak jest? Nigdy zwykle nie stosuję tego artefaktu w sumie...nie działa na długo a po wyczerpaniu, role szybko się odwracają.


Tak się wydaje, z tym że w końcu dojdą do miejsca gdzie nie da się wycofywać, a ciągłe doteleportowywanie wojsk może ich skutecznie zablokować. Natomiast jeśli przystaną na chwilę, by strzelać do rozdzieraczy, to nadejdą woje, którzy rozpieprzają każdą piechotę Eldarów w kilka chwil. Jeśli mapka jest mała, to Eldar może zablokować ekonomię Nekrona i zrushować jego bazę, jeśli zaś Nek będzie mógł zebrać te 2 squady wojów, lorda i rozdzieraki w monolu, to t1 jest najpewniej jego...
_________________
The enemies of the Eldar shall fear my wrath...
 
 
serj 
Moderator


Wiek: 25
Dołączył: 30 Gru 2010
Posty: 420
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2012-09-15, 21:17   

Robisz spam rozdzieraczy( tak się nazywali?) i po zabawie ;p
_________________
Kill the lights,
These children learn from cigarette burns, fast cars, fast women, and cheap drinks


IMPURITY SHALL BE OUR ARMOR
HATE SHALL BE OUR WEAPON
IMMORTALITY SHALL BE OUR... REWARD!!
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Style created by Kula & Gozda
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 11